Mroczni. Nadia–Rozdział 13.1.

– Oby to coś pilnego… – wywarczał do słuchawki.

– Zabiłam go…. – wyłkałam w odpowiedzi.

Nastała chwila ciszy. W tle słyszałam szeleszczącą pościel. Zatem był w domu?

– Nadia, gdzie jesteś…. Siedź spokojnie i nie ruszaj się z miejsca.

– Powinnam to zgłosić….

– Nie! Siedź tam, gdzie jesteś… zaraz będę…. tylko powiedz mi, gdzie jesteś…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s